sobota, 23 kwietnia 2011

środa, 13 kwietnia 2011

Rany cz. 2

Zrób to sam:
Oparzenie:
Do wykonania oparzenia będziesz potrzebować zwykłej chusteczki higienicznej, wazeliny oraz oliwki. ,,Oparzoną" część ciała należy posmarować wazeliną, uformować małe kuleczki, następnie położyć na to 1 warstwę chusteczki i posmarować wazeliną, by chusteczka stała się przezroczysta. W zależności od stopnia oparzenia, ranę można doprawić czerwoną farbą lub imitacją płynu surowiczego- czyli np. oliwką.









Sztuczna krew:
Do wykonania sztucznej krwi potrzebujesz : ciemny syrop cukrowy (karmelowy), karmin, woda, syrop klonowy. Przygotowanie: Rozpuścić pół łyżeczki karminu w 3 łyżkach ciepłej wody, dodać syrop karmelowy i wymieszać. Dodać 1 łyżeczkę syropu klonowego , wymieszać. Sprawdzić kolor i konsystencję- ewentualnie dodać więcej karminu lub zagęścić syropem klonowym. Przechowywać w szczelnym pojemniku. Przy ponownym wykorzystywaniu po dłuższym czasie można zmienić jej konsystencję i kolor dodając jednego bądź drugiego syropu.














Masa chlebowa do tworzenia ran:
Potrzebne składniki: szklanka mąki pszennej, szklanka wody, łyżeczka kwasku cytrynowego, 1 lub 2 łyżki oleju spożywczego, 1/4 szklanki soli. Przygotowanie: Wszystkie składniki wymieszać w garnku , podgrzewać na małym ogniu ciągle mieszając, aż powstanie gęsta masa, która nie klei się do naczynia. Wyjąć, uformować kulę, ostudzić. Przechowywać w plastikowym zamkniętym naczyniu lub w folii, żeby nie wysychała. W czasie mieszania składników dla uzyskania masy czerwonej dodać sztuczną krew, brązowej - kakao lub rozpuszczalną kawę, żółtej - curry. Kule w różnych kolorach przechowywać osobno. Przed użyciem dobrać kolor zbliżony do koloru skóry przez połączenie dwóch lub trzech barw. Masa chlebowa może być przechowywana kilka miesięcy lub dłużej pod warunkiem zabezpieczenia jej przed wyschnięciem- najlepiej w szczelnym pojemniku po owinięciu w folię.







Rany cz. 1

W sklepach dla charakteryzatorów można dostać gotowe rany, które wystarczy tylko przykleić do skóry. Dużą popularnością cieszy się również sztuczna krew w płynie, którą wylewa się na ubrania czy skórę. Można też dostać ją w formie kapsułek, które aktor wkłada do buzi i rozgryza. To tak naprawdę słodki żel, który w kontakcie ze śliną zachowuje się bardzo realistycznie. Można nim pluć, "soczyście" się uśmiechać lub wymyślić coś równie ciekawego. Aktorzy chętnie eksperymentują z tego typu gadżetami.



  



wtorek, 5 kwietnia 2011

Postarzanie

Sztuka charakteryzacji

Razem z aktorem tworzą postać, nadają jej kształt, powłokę, cechy fizyczne. Dbają o to, żeby była realna. Jeżeli widz przychodzi na sztukę o Marii Antoninie, to na scenie ma stanąć Maria Antonina. W charakterystycznej peruce, z wybieloną skórą i rumianymi policzkami, w sukni z epoki i w pięknych pantofelkach. A jak to wszystko zorganizować i pozbierać do kupy? To już jest zadanie dla charakteryzatora.
Wbrew obiegowej opinii do ich obowiązków nie należy tylko wykonanie makijażu, narysowanie blizny czy doklejenie rany. Odpowiadają za całą postać, są fryzjerami, wizażystami i, jeżeli zaistnieje taka potrzeba, kostiumologami. Jedną z podstawowych rzeczy, jakiej uczą w szkołach wizażu i charakteryzacji, jest pomysłowość i kreatywność oraz umiejętność zrobienia "czegoś z niczego".


Dzisiaj zajmiemy się postarzaniem!



Jeżeli chodzi o postarzanie człowieka, to po pierwsze trzeba się mu dobrze przyjrzeć, zbadać mimikę, zobaczyć, gdzie zaczną pojawiać się zmarszczki. Potem można zacząć pogłębiać te, które już są i dorysowywać nowe. Czasami pokrywa się skórę specjalnym żelem, który wydobywa z niej zagłębienia i zastygając na pewien czas je utrwala.





















Ewa Wiśniewska

Mariusz Pudzianowski